środa, 18 listopada 2015

Pogodowe zawirowania

Odwożąc każdego ranka córkę do szkoły obserwuję inne dzieci i zadziwia mnie zachowanie niektórych rodziców.
Widzę bowiem dzieci ubrane w kozaczki, puchowe, grube kurtki, czapki i szaliki, przy 13 stopniach temperatury...! Z jednej strony rodzice przegrzewają dzieci, a potem dziwią się, że one chorują. A z drugiej jeśli rodzice tak ubierają dzieci przy 13 stopniach, to co im założą gdy będzie -13?

Ludzie przyzwyczaili się, że jak mamy listopad to znaczy że jest prawie zima i trzeba wyjąć zimowe ciuszki. A przecież powinniśmy się już przyzwyczaić do tego, że coraz częściej mamy anomalie pogodowe i trzeba przede wszystkim sugerować się temperaturą za oknem, a nie datą w kalendarzu.

Bo jesień tego roku jest wyjątkowo łagodna. Przynajmniej tak mamy tu nad morzem. Długo było pięknie, słonecznie, ciepło. Teraz choć deszczowo, to nadal jest ciepło. Już nie pamiętam takiego listopada żeby przez większość dni w miesiącu temperatury przekraczały 10 stopni.

Jak dla mnie taka pogoda jest super. Nie lubię marznąc, więc zimą o ile śnieg mi nie przeszkadza, o tyle nie lubię gdy jest bardzo zimno. Poza tym, gdy jest tak ciepło mniej kosztuje mnie ogrzewanie.

Uogólniając więc jest całkiem przyjemnie

P.S. Schudłam już 2 kg. Wiem, że szału nie ma, ale to i tak dobre, zważywszy na to, że nie katuje się głodówką i morderczymi ćwiczeniami. Po prostu odstawiłam cukier i jem mniej i rozsądniej. 

A za tym nawet już chyba nie tęsknię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz